IV Liga Kobiet – Dobra pierwsza połowa, zabrakło sił po przerwie.

W kolejnym spotkaniu IV Ligi Kobiet nasz zespół zmierzył się z SWD Wodzisław Śląski. Po bardzo dobrej pierwszej połowie i trudniejszej drugiej części spotkania ostatecznie przegrywamy 2:4 (1:1).

Pierwsza połowa w naszym wykonaniu mogła naprawdę cieszyć. Grałyśmy w dobrym tempie, odważnie konstruowałyśmy akcje i wielokrotnie potrafiłyśmy przełamać linie obrony przeciwniczek, tworząc sobie dogodne sytuacje pod bramką.

Jako pierwsze na prowadzenie wyszły zawodniczki SWD, ale nasza odpowiedź była najlepsza z możliwych. Po świetnym prostopadłym podaniu Kornelia Byrtek znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką i pewnie doprowadziła do wyrównania. Do przerwy było 1:1.

Bardzo dobrze funkcjonowała również nasza defensywa. Zarówno w obronie średniej, jak i niskiej zawodniczki zachowywały odpowiednie ustawienie i konsekwentnie łapały rywalki na spalonych. Przeciwniczki wielokrotnie wpadały w przygotowane przez nas pułapki ofsajdowe, co skutecznie utrudniało im budowanie ataków. Na szczególne wyróżnienie zasługuje również świetna postawa w bramce Anii Muras, która wielokrotnie skutecznie interweniowała i ratowała nasz zespół w trudnych sytuacjach.

Niestety druga połowa pokazała, nad czym musimy jeszcze mocno pracować. Z czasem zaczęło brakować nam sił, a rywalki wykorzystały przewagę fizyczną i zdobyły trzy bramki. Mimo zmęczenia dziewczyny nie zrezygnowały z walki. Wiktoria Kozieł kapitalnym uderzeniem z dystansu zdobyła bramkę na 2:4 i dała zespołowi jeszcze impuls do ataku.

Miałyśmy również kolejne okazje, które mogły zmienić obraz spotkania, jednak tym razem zabrakło skuteczności. Ostatecznie nie wystarczyło już sił, aby powalczyć o korzystniejszy rezultat.

Mimo porażki są elementy, które dają powody do zadowolenia. Coraz lepiej konstruujemy akcje, potrafimy przełamywać linie obrony przeciwnika i tworzyć sytuacje bramkowe. Jednocześnie ten mecz jasno pokazał, ile pracy jeszcze przed nami – zarówno nad umiejętnościami indywidualnymi, współpracą poszczególnych formacji, jak i przygotowaniem fizycznym.

KKS Wisła Skoczów – SWD Wodzisław Śląski 2:4 (1:1)

Wynik tym razem nie po naszej stronie, ale kierunek jest właściwy. Pracujemy dalej! 💙❤️💛