Bez punktów, ale z cennym doświadczeniem po walce z Goliatem.
W sobotę dziewczęta w wyjazdowym spotkaniu zmierzyły się z obecnym wiceliderem ŚLM, a także jak się okazało z zespołem U15. Regulamin na to pozawala, a nasze Wisełki U13 (2013/2014) musiały się z mierzyć z przeciwniczkami 2-3 lata starszymi (2011/2012). Na miejscu okazało się, że spotkanie odbędzie się bez sędziego
– sędzia nie dotarł. Rolę tę musiała podjąć nasza trenerka.
Cały mecz dziewczęta walczyły i pokazywały, że grać w piłkę potrafią. Jako pierwsze zdobyły bramkę po rzucie wolnym wykonanym przez
Karolinę. Kilka minut później przeciwniczki wykonały rzut rożny, po którym wyrównały. Na przerwę schodziliśmy z wynikiem 2:1 dla rywalek. Druga połowa to kilka niewykorzystanych sytuacji, które się zemściły – Rydułtowy zdobyły bramkę po błędzie obrony – 3:1. Mimo to Wisełki starały się odrobić straty. Po dobrym zespołowym pressingu w bocznym sektorze, piłkę do środka otrzymała
Sonia, która pokonała bramkarkę strzałem z dystansu – 3:2
Niestety w końcówce spotkania była widoczna różnica wieku i możliwości fizycznych. Przeciwniczki zdobyły jeszcze jedną bramkę. Całe spotkanie pod względem gry było wyrównane, i gdyby nasze dziewczęta narzuciły większe tempo, zagrały agresywniej i ofensywniej to wynik byłby inny. Czekamy na rewanż wiosenny. Trzeba przyznać ogromne uznanie naszym dziewczętom, bo postawiły się w bardzo niełatwej sytuacji i wyszło to całkiem dobrze.
GKS Naprzód 23 Rydułtowy – KKS Wisła Skoczów
:
(2:1)
Trener Sonia Gustowska: „Łatwy mecz to nie był, dziewczyny walczyły. Mogliśmy zagrać bardziej dynamicznie w ataku, zabrakło ofensywy. Przeciwniczki naciskane pod wpływem pressingu gubiły się, nie wykorzystaliśmy tego w 100%. Fakt, że zabrakło mnie dziś na linii bocznej. Dziewczyny nie otrzymały odpowiedniego wsparcia, ale ktoś musiał sędziować. Wyciągniemy wnioski, a w rewanżu nie odpuścimy.”
Natalia Jarząbek








