W sobotę na wyjeździe
mierzyliśmy się z SWD Wodzisław Śląski. Od samego początku chciałyśmy zdobyć bramkę, jednak już na początku spotkania nasze rywalki wykorzystały zamieszanie w polu karnym i zamieniły je na gola. Mimo wielu świetnych akcji nie udało się nam postawić kropki nad „i”, a chwila nieuwagi sprawiła, że kolejną bramkę do swojego dorobku dopisały gospodynie. Na drugą połowę wyszłyśmy w pełnej gotowości, o czym świadczy bramka Kory ![]()
![]()
, dająca nam kontakt z rywalkami. Wiele stworzonych przez nas sytuacji pozostało jednak bez właściwego wykończenia i nie zamieniłyśmy ich na bramki. Faul na naszej zawodniczce, który spowodował jej wymuszoną przerwę w grze na kilka najbliższych spotkań, nie został nawet odgwizdany, mimo że miał miejsce w polu karnym rywalek… Ta, jak również druga kontuzja, powodowała wymuszone zmiany, ale była też świetną okazją do zaprezentowania się innym zawodniczkom w warunkach meczowych, które pokazały charakter i wolę walki
.
Mimo walki do samego końca to zespół gospodyń zdobył kolejne trzy bramki, ustalając tym samym wynik spotkania.
SWD Wodzisław Śląski
:
(2:0) KKS Wisła Skoczów
Trener Klaudia Bogacka: „Krótko podsumowując mecz — to my gramy w piłkę, tworzymy świetne akcje, gramy zespołowo i wielokrotnie skutecznie przerywamy ataki rywalek, ale nie zdobywamy bramek. To jest coś, nad czym musimy mocno popracować. Szkoda meczów, w których naprawdę gramy lepiej, a wynik pokazuje zupełnie co innego. To nas jednak nie zraża, a wręcz motywuje do dalszej pracy.”
Zapraszamy do obejrzenia obszernej relacji fotograficznej autorstwa Bartosza Stasickiego na naszej stronie klubowej
[link wkrótce]










