o fantastycznej walce ![]()
ulegamy liderowi ![]()
Dzisiaj na boisku w Wiślicy
podejmowaliśmy lidera rozgrywek — Raków Częstochowa. Był to mecz pełen emocji. Od samego początku było widać chęć zwycięstwa i serce włożone w każdą akcję, bez wyjątku. To właśnie nasze zawodniczki otworzyły wynik spotkania, a swoją pierwszą bramkę w tym sezonie — i oczywiście mamy nadzieję, że nie ostatnią — zdobyła dla nas Zuza K. ![]()
![]()
Pewnym strzałem przy dalszym słupku wyprowadziła nas na prowadzenie
Nadal skutecznie broniliśmy
się przed atakami rywalek, tworząc również kilka groźnych sytuacji. Niestety chwila nieuwagi sprawiła, że goście doprowadzili do wyrównania, a chwilę później zdobyli kolejną bramkę po rzucie karnym — niestety takim, który naszym zdaniem nie powinien zostać podyktowany. To jednak nas nie zniechęciło i na drugą połowę wyszliśmy z podniesionymi głowami. Walka trwała do samego końca i właśnie takie mecze chcemy oglądać
. Pojawiło się kilka kontuzji, co spowodowało wymuszone zmiany. Mimo tego każda zawodniczka dała z siebie wszystko
. Niestety rywalki dołożyły jeszcze dwie bramki do swojego konta, a nam — mimo świetnych sytuacji — nie udało się ponownie trafić do siatki. Była walka
, emocje
i fantastyczne widowisko — zdecydowanie było co oglądać. Dziękujemy również za fantastyczny doping ![]()
![]()
![]()
![]()
KKS Wisła Skoczów
:
(1:2) Raków Częstochowa
Trener Klaudia Bogacka:
„Dzisiaj dziewczyny pokazały się naprawdę fantastycznie. Nie przestraszyły się gry z liderem i walczyły jak równy z równym. Takie zaangażowanie pokazuje, jak bardzo im zależy i że mimo trudności dają z siebie wszystko. Nawet jeśli przegraliśmy dzisiaj ten mecz, to zrobiliśmy to w wielkim stylu, walcząc do samego końca. Serce, które zostawiły na boisku, mówi samo za siebie. Naprawdę jestem dumna z tego, że podjęły rękawicę i walczyły.”
Zapraszamy do obejrzenia obszernej relacji fotograficznej autorstwa Bartosza Stasickiego na naszej stronie klubowej ![]()










