Wysokie zwycięstwo ![]()
![]()
w Wodzisławiu Śląskim!
„Wisełki” odniosły efektowne zwycięstwo w meczu wyjazdowym, pokonując SWD Wodzisław Śląski aż 7:1. Choć końcowy wynik robi ogromne wrażenie, początek spotkania wcale nie należał do najłatwiejszych.
Zawodniczki musiały zmierzyć się nie tylko z rywalkami, ale również z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Iście zimowa aura – niska temperatura oraz silny, porywisty wiatr – znacząco utrudniały grę. Efektem była dość ospała pierwsza połowa, w której brakowało płynności i dynamiki. Mimo wielu dogodnych, stuprocentowych sytuacji, naszym dziewczynom brakowało skuteczności – piłka często mijała bramkę lub trafiała w dobrze dysponowaną bramkarkę gospodyń.
Na pierwszego gola trzeba było czekać aż do 25 minuty. Wówczas świetną czujnością w polu karnym wykazała się
Nadia, która wykorzystała odbitą przez bramkarkę piłkę i pewnie umieściła ją w siatce. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie w tej części spotkania i z wynikiem 1:0 dla Wisły drużyny zeszły do szatni.
Druga połowa to już zupełnie inna historia. Nasze zawodniczki wróciły na boisko wyraźnie
zmotywowane i pokazały pełnię swoich możliwości. Gra nabrała tempa, pojawiło się więcej ruchu bez piłki, a zespołowe akcje zaczęły przynosić efekty. Skuteczny pressing na połowie rywalek oraz precyzyjne podania za linię obrony otworzyły drogę do kolejnych bramek.
„Worek z golami”
rozwiązał się na dobre – dwukrotnie na listę strzelczyń wpisała się ![]()
Lena, dwa trafienia dołożyła ![]()
Karolina, a swoje drugie trafienie w meczu – po indywidualnej akcji – zanotowała
Nadia. Ostateczny wynik spotkania ustaliła
Karolina, kompletując hat-tricka i przypieczętowując wysokie zwycięstwo 7:1.
Gratulujemy całej drużynie za determinację i świetną drugą połowę, która pokazała prawdziwy potencjał zespołu!
SWD Wodzisław Śląski – KKS Wisła Skoczów
:
(0:1)
Trener Sonia Gustowska: „W pierwszej połowie brakowało ruchu bez piłki i szybkiego tempa. Po przerwie gra przyspieszyła i była odważniejsza, z prostopadłymi podaniami i pressingiem, co przyniosło kolejne bramki. Najważniejsza lekcja po dzisiejszym spotkaniu to gra na swoim poziomie od samego początku, niezależnie od przeciwnika czy warunków.”
















